Kategorie: Wszystkie | O nas | Sporty | Wycieczki
RSS
środa, 18 stycznia 2012
zima

Na tym zadupiu gdzie jestem znalazłam stadnine koni i w sobote lub w niedziele jade w terenik:)

Supcio, mam nadzieje ze gleby nie bedzie.

 

Zdj z ogródka u babci gdzie Teśce się bardzo podoba

Ona swój teren czy nie swój a znany to jest ok miejsce

Gorzej inne miejsce, las czy łąka, czy inny park...

Razu w Parku na Środuli przesiedziała na trawie z pół spaceru...

Dziwna taka jest.

 

Teraz dowiedziałam sie ze wybrzydza z JOSERA

tak wiec musimy sprzedac 15kg JOSERY OPTINESS

nówa worek nawet nie otwarty....

 

Ja bym ją zostawiła i by zaczeła jesc z braku innej karmy

No ale druga połówka się upiera że nie bedziemy psa stawiac w takiej sytuacji

Że to tak jakbym ja musiała jesc budyn którego nielubie, szczególnie czekoladowy

Tłumaczenie że u psów jest inaczej i że ustępowaniem robimy błąd jest jak grochem o ściane

 

Zastanawiam się nad Sycowem

tylko 120zł trochę dużo... A dwa że to eliminacje więc najpierw biorą OPENY

Ciekawe czy będzie miejsce na zerówki i do kiedy będa przyjmować openy a od kiedy już zerówki?

 

Zaraz po powrocie jade kupić drewno na kładkę i na hustakę

Niestety po deski 3,70długie trzeba jechac do tartaku bo w sklepie mają tylko od 3m.

Zastanawiałam sie nad zmianą miejsca biegania już na stałe na Ostrowy

Wydawało mi się że jest dużo bliżej a tu wcale nie. Do rozkówki mam 12km na Ostrowy 11km

Plus ostrów jest taki że mamy tu halę z której możemy korzystac, miejsce na przeszkody i rewelka plac do tego ogrodzony prawie z kazdej strony bo są wyjścia wiadomo. Minusów praktycznie nie ma, jest pies stróżujący ale da rade go zapiąc na linke czy zamknąc. No i pewnie bedzie trzeba zapłacic coś za magazynowanie przeszkód choć tez nie wiadomo.

Na rozkówce jest dużo gorzej bo biegać się da tylko na boisku a tachanie tam przszkód jest niesamowicie niewygodne.

Zastanawiam się czy semi nie zrobić na ostrowach, minus że nie ma tu restauracji choc jest sklep sporzywczy ani zoologicznego...

poniedziałek, 09 stycznia 2012
uparciuchom mówię NIE

Mam doła troche..... 

Powiem szczerze nigdy prze nigdy nie wezme psa ze schroniska....

A juz beagla to w żadnym razie....

 

Wizja nauczenia teśki oddawania rzeczy to dla mnie jakaś abstrakcja...

Chyba się tego nie da zrobić....... jak ktos ja nauczy to wybuduje mu pomnik

 

I tak ze umie aportowac to jest cód, ale prze nigdy nie oddaje rzeczy do ręki

Nie ma na to zadnej opcji nie i juz.

A na wyciagnięta reke momentalnie odwraca głowe

I nawet wizja smakowitej nagrody nie pomaga, połozy aport na ziemi i przyjdzie po nagrode

ale do reki nie da i juz nie i nie.....

Albo połorzy z boku i czeka na nagrode.

Próba przesuwania aby dawała do reki na nic sie zdaje, bo ona rezygnuje zniecheca sie i juz....

Albo np szarpak rzuca mi pod nogi i tak sobie podrzuca potem szczeka a jak chce podniesc to porywa i ucieka

I jak to psa zrozumiec? z piłkami to samo jest, rzuca aby sie bawic, a jak biore to porywa i ucieka...

Albo złapie do mordki i nie chce oddać tylko bawić sie samemu grysc itp jak chce zabrac to ucieka, odwraca glowe i tyle ...

Tomek mówil aby zrezygnowac z piłek, zabawek tylko pracowac na jedzenie.....

Ale to nie jest rozwiązanie porblemu tylko omijanie go....

Zresztą ona na jedzenie nie pracuje tak jak na super piłke czy szarpak....

Piłki wywalam pomału z domu, albo wydaje

 

 

Okropna z tym jest...... mam jej dość naprawde

Marze o normalnym psie, bez skrzywionej psychiki, agresji, zaparcia ślepego..... 

bez wiecznych humorków i wiecznego złodzieja żarcia i innych rzeczy......

czy ten pies nie może zrozmiec ze kupy chelb, sreberka z kebabem sa nie jadalne?....

Chętnego zawsze do zabawy i pracy a nie lenia co by spał wiecznie.....

 

Jak tylko juz będzie dom to kupie mojego wymarzonego psa i bede z nim pracowac bawic sie szkolić od szczeniaczka:)

O tak.

Teśka jest chyba za stara i zbyt skrzywiona aby ją czegos oduczyć

a nabardziej to dziekuje ludziokm z forum beaglowego co tak mi pisali że za wczas chce wychowywac psa ze mam dac jej czas aby sie oswoiła, że pól roku to potrzeba, no i ze pies ze schroniska bedzie taki grzeczny i bedzie się trzymać

Ciekawe tylko czego, chyba tropu i żarcia i złodziejstwa to tak bo bynajmniej nie mnie....

Czasem myśle ze ona na dworze czułaby sie jak ryba w wodzie, mnie może nie być, sama sobie doskonale sa rade.

Nie raz odpiełam jej adresówke i powiedziałam ze jak chce to niech ucieka sobie w cholere

Jak jej tak sie podoba samotnosc smietniki budki z hamburgerami i moja osobe ma w dupie głeboko...

Bosz.... jaka ja byłam głupia adoptując beagla ze schroniska.... osz matko i córko.....

Ale mądry Polak po szkodzie jak to mawiają......

Na koniec ja i Maja, pół owczarek i to jest pies prawie idealny, lubie z nią biegac agility, jest naprawde super psem, zawsze chętny, zawsze szybki, zawsze pewny, zawsze..... no właśnie... zawsze.... to diametralna różnica co do Teśki. W lutym już będziemy biegać, może na hali może na trawie to zależy od pogody, temperatury itp...

 

niedziela, 18 grudnia 2011
Treningowe zawody agility Celinów

Ano to po zawodach napisze krótką spóźnioną notatke

Było super fenomenalnie.

Najbardziej cieszyły mnie warsztaty strefowe gdzie uskuteczniałam strefki zbiegane oraz huśtawke

Była tez mozliwośc poskakania tak ogromnego koła oraz murku którego tez u siebie nie mamy. Najważniejsza rzecz to teraz huśtawka do zbudowania.

Biegi jak biegi pierwszego dnia były łatwe, proste i jakies dwie zmiany. Wiec i Teśka miała dobre miejsca same drugie w zasadzie. Podobnie w agility nie były trudne troki, biegłam po mału zachowawczo bo Teśka strefy nie widziała dłuższy czas wiec obawiałam się czy nie stchórzy na górze i nie zeskoczy ale było fajnie i nie zrobiła siary. Na strefkach dostała smaka:)

Drugiego dnia było dużo gorzej, Teśka po akcji ze slalomem - tak ukradła nie swoja piłke i sie schowała, miała uraz i wybitnie nie chciała do nich wbiegac, a dodatkowo znalazła (prawdopodobnie) skórke z parówki którą zeżarła i w nocy wyżygała... więc dodatkowo nie przespana noc to zmęczony rozdrażniony pies.

Tak więc w jumpingach były DISy, chyba jeden był na czysto ale z czasem słabym przez zastanowienia nad tunelami.

Biegałam tez z Wiktorem. Ale on był wyraźnie zestresowany atmosferą. Pierwszego dnia niebardzo chciał skakac, omijał tyczki, czego nie robi bo on ogólnie lubi skakac i skacze lekko i wysoko. Widać stresik był.

Beata miala nieogar wiec kaszaniła torki. Ja miałam z nim czyste biegi choć wiadomo poza konkurencją. nawet witek miał czyste przebiegi. On jest super tylko trzeba sie ogarnąć:)

Zdjęć z zawodów brak ale jest filmik

i Pucharek od Pani zasłużony za debiut agilitowy

coraz więcej osób szykuje sie do jedynek co mnie niewątpliwie bardzo cieszy:) Jest szansa cos "ugrać" w zerówkach:) Postanowiłam cały najbliższy rok biegac w zerówkach, nabrać doświadczenia i Teśke bez stresu i pośpiechu przygotować do openów. Bo czasem zbyt naciskałam na nią zwłaszcza ze slalomem. Nie ma co sie spinać i cisnąc w Openy. Znajoma na trenigowych biegała w Open a w oficjalnych nadal jest w zerowkach co mnie zaskoczyło, wiec co jak co, ale bedziemy sobie zerówkowiczami:D

sobota, 26 listopada 2011
Treningi agility

Muszę się pochwalić

Nasz klub "Agilife" dorobił się placu do biegania. Plac jest nie używany obok jest parking. 

Mamy pozwolenie na przychodzenie z psami, zwłaszcza że biegamy teraz w soboty bo wcześnie robi się ciemno i w tygodniu nie ma nawet opcji na bezpieczne bieganie.

Kolejny plus to taki że obok placu mamy wynajete pomieszczenie na przeszkody zamykane i bezpieczne suche itp

Zostawiamy tam wszystko i w dodatku blisko, teraz bezpiecznie możemy zbudować huśtawkę oraz palisade bo to priorytety:)

Oto filmiki z treningów klubowych

http://www.dailymotion.com/video/xmbtiq_trening-11-11-11_animals

Nie chce sie załadowac w treśc wiec daje link

niedziela, 13 listopada 2011
slalom

Ciąg dalszy slalomowych igraszek

Na zmianę ćwiczymy ostrzejsze wejscia jak również z nabiegu z różnych stron oraz zwężamy pomału

Już slalom jest w lini prostej pozostało teraz wycofać ustawienie Vkowe.

Muszę przyznać że metoda V u dużych psów się nie sprawdza. Efektem u Mai jest przeskakiwanie Vek....

Wycofuje u niej całkowicie ustawienie V, tak samo jak u Tesi ale Tekla nie skacze tylko sie wygina.

Ale Maja pracowała tylko na V zawsze a tesia jednak więcej nad zwężaniem na prostych aby ciało wyginać:)

Koniec gadania oto film

środa, 26 października 2011
Slalomowe perypetie

Oto film najnowszy z naszego slalomowania.

Jesteśmy na wstępie wstępu wiec wiele czasu przed nami. Szerokośc tyczek to jest ok 7-10cm. Różnie bywa. 

Dzis pierwszy raz ćwiczyłysmy w klubie slalom. Normalnie wszyscy dla nas taki szacun hehe. miłe uczucie.

Przy okazji się dowiedziałam ile Hopster sobie liczy za zajęcia... No no no powiem tyle. Od przyszlego roku tez zrobie podwyżke chyba większą niż planowałam.

Przenieśliśmy się do Sosnowca, Biegamy w Parku na Ostrogórskiej. Dzis było fajnie. Była Anita, Marcin, Beata Dobrusia i Ja.

Kolejny trening w piątek. Musze jeszcze dwie hopki dowieść bo 5 to mało, a 7 to juz coś:)

 

Tagi: slalom
23:51, myxa86
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 września 2011
Seminarium agility z Tomkiem i Niną

No i po seminarium

Było mega mega fajowo, jak na grubego beagla tesia dawała rade, Na zdjęciach widze jak wysoko skakała. Plus jest taki że jak na własne samodzielne bieganie biegamy naprawde fajnie. wiemy co mamy ćwiczyć.

Dziś natomiast był zły dzień, mój pies uznal że własne zabawki są be i fajniejsze sa czyjeś piszczki.... no myślalam że mnie nerw trafi. Ale sie ogarneła i nawet biegała torek z seminarium który wtedy nam nie wychodził, tzn wychodził ale nie z 5m wysyłaniem dziś robiłam takie gdzies max 2m.

No i zdjęcia z semianrium. Film może będzie jutro.

piątek, 16 września 2011
Treningi agility

Ano co u nas.

Ano biegamy sobie cały czas, w zasadzie to proste torki, zwykle to co ustawione jest dla grupy początkującej.

Czasem ustawię sobie -nam cos trudniejszego.

Dopiero na zdjęciu widze jak ona daleko sie wybija na skok w dal, a zawsze przeskakuje pieknie caly!

A na koniec polecam film ćwiczymy sobie wysyłanie do hopki w tył, idzie całkiem fajnie, ćwicze też tunel wysyłanie tyłem

 

Jutro jedziemy na seminarium agility do Warszawy z Niną Bekasiewicz i Tomkiem Jakubowskim jestem mega zadowolona. Pierwsze nasze seminarium zobaczymy jak będzie czy damy rade i czy pies nie padnie ze zmęczenia.

Kolejne seminarium w Krakowie 9 października też jesteśmy zgłoszone. Cieszę się bardzo. Wreszcie zaczynamy coś jeżdzić uczyć się, w Hopsterze tylko kurs i kurs, nawet na pokazy nie jeździliśmy... 

Przykre to o Pikniku w Rozkówce rok temu dowiedziałam się przypadkiem do koleżanki co tam jeździ konno... a teraz taki piknik robimy z klubem sami:)

Duma....

Tagi: agility
21:17, myxa86 , Sporty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 września 2011
Slalomowe perypetie

Postawilam sobie bardzo ambitny plan.

Chcę nauczyć psa slalomu, może nawet na pokazy agility 24 wrzesnia choć w to wątpie, ale ćwiczymy co 2 -3 dni nasz slalomik.

Uczę metodą tunelową połączoną z metodą V, która fajnie sprawdza sie u małych psów. 

Juz w Hopsterze zaczeliśmy slalom, Tez metoda tunelową, Slalom był rozstawiony szeroko, Bożena trzymała psa przed slalomem ja wolalam z końca nagradzałam zabawką. Tak samo kontynuowałam u siebie w Rozkówce.

Ktos trzymał mi psa ja wolalam, szło fajnie pomalu zwęzałam slalom. Ale ale odkrylam jeden poważny błąd. Ciągle ktoś trzymał mi psa. W konsekwencji nie umiała w ogóle robić slalomu bez trzymania jej. Jakiekolwiek próby slalomowania z zostawianiem psa przed slalomem kończyły się niepowodzeniem

Zaczynamy od początku

Postanowiłam wrócić do początku nauki. Rozszerzyłam slalom i zostawiałam Tekle przed slalomem w pozycji "siad-zostań" dopiero wołałam z końca slalomu.

Efekt jest super, nie bała się pokonywac slalomu szerokiego i sama czekała na sygnał, sama ruszała.

slalom

Trzymamy sie tej metody. Dzieki temu moge ćwiczyć sama, nikt mi psa nie trzyma, zostawiam przed slalomem i wolam z końca. Aby nie bylo tak prosto staram się wołać "slalom" stojąc z boku, i ide z psem do końca. W hopsterze tez tak robilismy. Komenda była jak stałam z boku i siegło sie z psem do końca i rzucalo zabawke. Z racji że jest już ciasniej i pies sie wygina nie biegne tylko ide z nia do końca i nagradzam smaczkiem lub zabawką. Zalezy co pies tego dnia woli.

slalom

slalom

a tak wygląda nasz tunel w slalomie - dość wąski, Tequila załapała że trzeba sie wyginać, a co mnie cieszy najbardziej patrzy przed siebie i świadomie wigina się między tyczkami. Robi to wolniej wiadomo niżby biegła jak wczesniej, niemniej jednak myślę, że szybkość ma okej. Wiadomo musi wyginać ciało wiec jest trosze wolniejsza niż podczas etapów wczesniejszych gdy biegła przez szerszy slalom. Myślę że jak jeszcze troche schudnie to tez bedzie jej łatwiej.

slalom sam

poniedziałek, 05 września 2011
Puchar Polski w Dogtrekkingu Brenna 2011

No więc po brennej. Andrzej mój nie dawał rady - odezwało sie kolano, pies tak sobie:)

Ale każdemu sie podobało.

Potem byly pokazy agility. pokazywał Hopster nie widziałam za wiele....

Proponowali abym poskakała ale Tesia była bez sił, ja tez

Ogólnie gdzieś połowe trasy zrobiliśmy wiec i tak spoko.

Na koniec tesia została ugryziona przez suke i krew się ostro lała z ucha...

Na szczęscie obylo sie bez szycia i samo sie zagoi.

I na koniec kilka zdjęć.

Idziemy w góry

szajb

Orłowa

Łyczek wody dla ochłody

srumyk

 

 
1 , 2 , 3 , 4